Pobierz najnowszą wersję flashplayer'a Flash

RSS

Aktualności

2010-08-24

Marcin

Team Indygo zajmuje 3 miejsce w Pucharze Polski Delphia 24

Ostatnia edycja cyklu rozpoczęła się od chwili zadumy nad smutną informacją, która dotarła do nas w tygdniu poprzedzającym regaty. W wieku 47 lat nagle zmarł Maciek Szost, wieloletni działacz PZŻ a także wiceprezes Zarządu związku, wielki przyjaciel żeglarzy. Aby uczcić jego pamięć, na sobotnie  wyścigi wszystkie jachty zostały przystrojone czarnym kirem.

Wiatr nad jeziorem Czos płatał nie lada figle zmieniając kierunek nawet o kilkadziesiąt stopni. Wprowadziło to do zawodów dodatkowy element, który wymuszał bardzo ostrożne i techniczne prowadzenie łodzi, a także pozwalał na niespodziewane zmiany w stawce. Sobotnie wyścigi stały głównie pod znakiem walki Andrzeja Czapskiego (Ford Kuga) i Zbyszka kani (PGNiG Bezpiecznie Nad Wodą), ponieważ układ punktowy w klasyfikacji generalnej powodował, że załoga, która wygra reagty w Mrągowie zdobędzie Puchar Polski. Dodatkowej pikanterii dodały wyśmienita forma Wacka Szukiela (Attis) i niespodziewana "jazda" Piotrka Kotwickiego (Kalinowe Pola Golf Club). Po pierwszym dniu prowadził Andrzej Czapski mając remis punktowy ze Zbyszkiem Kanią. Na trzecim miejscu dopłynął Wacek Szukiel z jednopunktową przewagą na nami. Wieczorem, omawiając mijający dzień wiedzieliśmy, ze niedzielne 2 wyścigi bedą wyjątkowo ciekawe.

Kolejny dzień rozpoczął się od prawie całkowitej ciszy na akwenie. Tuż przed planowanym sygnałem ostrzeżenia do pierwszego wyścigu wiatr ruszył powietrze na tyle, żeby można było wystartować. Zmiany kierunku były jeszcze bardziej zaskakujące, a na dodatek zdarzały sie krótkie chwile, gdy wiatr całkowicie słabł i ten kto nie zabrał sie z ostatnim podmuchem miał niezłe kłopoty. Wyścig ten wygrał Wacek Szukiel przed Marcinem Pietrzakiem (Auto Podlasie). Za nimi wpłynęli kolejno Zbyszek, Andrzej i my. Przy jednym punkcie różnicy między liderami oczywistym było, że ostatni wyścig bedzie tym, który zdecyduje o zwycięzcy regat i za razem Pucharu Polski.

Po morderczych czterech okrążeniach pierwszy na metę ostatniego biegu wpłynał Piotr Kotwicki, za nim Andrzej Czapski i Wacek Szukiel. Na czwartej pozycji dopiero pojawił się Zbyszek, choć uznać to należy za ogromny sukces, gdyż po drugim nawrocie na górnej boi Zbyszek razem z nami stanął w paskudnej dziurze kompletnie bez wiatru. Zdobywcą Pucharu Polski została załgoa Andrzeja Czapskiego na jachcie Ford Kuga.

Nasza strata do Wacka była już nie do odrobienia więc korzystając z okazji, że w klasyfikacji generalnej trzecia pozycja była już pewna i niezagrożona wykorzystaliśmy ostatni bieg do przeprowadzenia kilku eksperymentów z prowadzeniem łódki w słabym wietrze.

 

Pierwsza trójka Pucharu Polski

Za nami kolejna edycja Pucharu Polski, a przed nami intensywne przace przygotowawcze do przyszłorocznego cyklu oraz kilka planów rejsowych na cieplejszych morzach ;)


Data publikacji w serwisie: 2010-08-24
Strony: 1